Dezercja polityczna Grzegorza Schetyny

Bezpośrednie skojarzenia, jakie nasuwają się po decyzji przewodniczącego Schetyny, który postanowił zejść z placu boju w szczytowym momencie walki wyborczej, próbując przy okazji przypodobać się na siłę części elektoratu są dwa: pierwsze to potajemny wyjazd na Maderę przewodniczącego Nowoczesnej Ryszarda Petru podczas sejmowego puczu w grudniu 2016 r. z tą różnicą, że lider PO usuwa się w świetle kamer; drugie to usilna próba przypodobania się wyborcom antysystemowym, jaką podjął w 2015 r. prezydent Komorowski ogłaszając referendum m.in. w sprawie JOW’ów, następnego dnia po tym, gdy Paweł Kukiz uzyskał poparcie na…

PiS niestety nie zainwestował w farmy trolli

Narzędziem współcześnie niezbędnym do skutecznego prowadzenia polityki i do utrzymania władzy jest budowa własnych farm trolli. Co do tego nie ma cienia wątpliwości. Pokazał to przykład Inowrocławia, gdzie rodzinno-towarzyski układ z posłem i prezydentem w składzie nie byłby prawdopodobnie w stanie utrzymać władzy, gdyby nie rozmyślnie przygotowana machina propagandowa, finansowana nielegalnie z budżetu miasta na podstawie lewych faktur. Zjednoczona Prawica zaniedbała niestety tę część swojej aktywności medialnej i nie zdołała wykreować na czas swoich zastępów wysoko wykwalifikowanych, bezwzględnych politycznych influencerów. W czerwcu 2015 r. ówczesna premier Ewa Kopacz na posiedzeniu…

Jednak można rządzić Polską – i nie kraść

Jeden z idoli totalnej opozycji zwykł mawiać, że „warto być przyzwoitym”. Krótkie i łatwe do zapamiętania hasło jak mantrę powtarzali przez lata liderzy polityczni, autorytety i uliczni aktywiści związani z Platformą, PSL’em a nawet SLD. Opowiadali o przyzwoitości, deklarowali przyzwoitość i do przyzwoitości zachęcali, chociaż nie mówili wprost czym owa wartość jest. Działania większości z nich, jak panów Wałęsy, Tuska, Balcerowicza, Pawlaka, Sikorskiego, czy jak ostatnio byłych ambasadorów RP, z elementarną przyzwoitością niewiele miały i mają wspólnego. Dlatego postępowi liberałowie, wybitni fachowcy od gospodarki powinni na swoje sztandary wziąć inne…

Wojna psychologiczna elit III RP z Polakami

Podstawowym elementem klasycznej wojny psychologicznej jest nieustanne, konsekwentne i zorganizowane wywieranie presji na przeciwnika, m.in. z wykorzystaniem gróźb, szantaży i zastraszania, w celu uzyskania oczekiwanej reakcji społecznej, ułatwiającej realizację własnych zamiarów. Jeśli przyjrzeć się aktywności zdecydowanej większości rozwrzeszczanych polityków, histerycznych obrońców demokracji, zaniepokojonych autorytetów, przerażonych i zniesmaczonych artystów, oraz wszelkiej maści nadzwyczajnych kast z ostatnich czterech lat, to niemal wszystkie w 100% wypełniają definicję wojny psychologicznej, jaką pseudoelity III RP wypowiedziały polskiemu społeczeństwu po przegranych wyborach w 2015 roku. Jesienią 2015 r. doradcy polityczni i medialni oświeconych elit III RP…

Rynek medialny do zaorania

To co niewątpliwie udało się politykom totalnej opozycji podczas czterech ostatnich lat to wprowadzenie do obiegu publicznego krzywdzących narracji o „pisowskich mediach”, „pisowskiej telewizji”, „kurwizji”, czy innych obscenicznych określeń, wbijających do głów mniej odpornej na propagandę części społeczeństwa wizerunek nieuczciwych, stronniczych mediów publicznych, oraz fałszywy obraz ich dominującej pozycji na medialnym rynku. Zapominali przy tym, że aktywne od lat „zaprzyjaźnione media”, takie jak Wyborcza, TVN, Onet, WP, Newsweek, Polityka, Wprost, nieustannie, dzień i noc waliły w PiS jak w bęben, nieważne czy ta partia była w opozycji, czy u sterów…

Ataki terrorystyczne w Polsce? Możliwe scenariusze

Gdyby Polska dysponowała elektrownią atomową, byłby to prawdopodobnie główny cel ewentualnego zamachu terrorystycznego. Jako, że nie dorobiliśmy się takiego obiektu, głównymi potencjalnymi celami takich działań stają się: gazoport w Świnoujściu, Petrochemia Płock i Rafineria Gdańsk, magazyny paliw i gazu, bloki energetyczne, linie przesyłowe, zbiorniki zaporowe, Giełda Papierów Wartościowych. W przypadku przedłużającej się suszy może dojść do masowych podpaleń lasów. Niemożliwe? Wręcz przeciwnie. Biorąc pod uwagę nieudolne próby rozhuśtania społecznych nastrojów, to właśnie całkowity paraliż i destabilizacja państwa, których skutki byłyby odczuwalne przez znaczną część społeczeństwa, z punktu widzenia totalnej opozycji…

Kampania na poziomie ulicznego bruku

W poprzednich sezonach politycznych do wywołania awantury społeczno-medialnej i odwrócenia uwagi od spraw naprawdę istotnych wystarczyło wprowadzenie do debaty publicznej tematów aborcji czy invitro, a studia telewizyjne, radiowe i łamy gazet zapełniały się gorącymi dyskusjami, żarliwymi felietonami, listami otwartymi, głosami „za” lub „przeciw”. Było o czym porozmawiać przy obiedzie i w zakładach pracy. Obecny sezon przedwyborczy różni się od poprzednich tym, że do podgrzania społecznych nastrojów nie wystarczy już ani debata polityków, ani telewizyjne studia- dziś trzeba wyprowadzić ludzi na ulicę, a zamiast słów i argumentów w ruch idą obelgi,…

Artyści w służbie politycznej propagandy

„Kino to najważniejsza ze sztuk”- twierdził w 1922 roku towarzysz Lenin mając na myśli siłę oddziaływanie X muzy na szerokie, społeczne masy. Gdyby dożył początków XXI wieku przekonałby się, że kinematografia została zdetronizowana przez internet. Nie oznacza to jednak, że kino czy telewizja nie mają już wpływu na zbiorowe, polityczne nastroje, bo oczywiście mają. Jednak polscy specjaliści od śpiewu i mas mentalnie nadal pozostają w PRL’u, i bardzo trudno im się wyzwolić z dawnych przyzwyczajeń i nauk klasyków ich młodości. „Wszyscy artyści to prostytutki, w oparach lepszych fajek, w oparach…

Polacy tym razem nie dali się nabrać

Zmasowany atak na PiS zakończył się fiaskiem. Prowadzona od wielu miesięcy ofensywa, ta z pozycji lewacko-liberalnych została wzmocniona w ostatnich tygodniach formacjami „anty-PiS” na pozycjach patriotycznych, co miało zadać cios ostateczny i doprowadzić do porażki partii rządzącej. Tym razem polskie społeczeństwo okazało się znacznie mądrzejsze od politycznych macherów i nie dało się nabrać na zgrane numery. Prawo i Sprawiedliwość zdecydowanie wygrało wybory do Parlamentu Europejskiego, nokautując bezideową Koalicję Europejską. Wyniki PKW z ponad 99% obwodowych komisji wyborczych pokazują, że partia Jarosława Kaczyńskiego uzyskała najlepszy w historii wynik i zdobyła 45,56%…

Powrót barbarzyńców na salony władzy

Do polityków PiS można mieć wiele pretensji: że nie byli wystarczająco konsekwentni we wdrażaniu reform wymiaru sprawiedliwości, że nie przeprowadzili repolonizacji mediów, że nie zdecydowali się na ujawnienie aneksu do raportu o likwidacji WSI, że nie byli dość stanowczy w stosunku do Ukrainy czy w sprawie nowelizacji ustawy o IPN, czy też dali się nabrać na amerykańską ustawę S447 i przyjaźń z państwem Izrael, który z Polską ma często rozbieżne i sprzeczne interesy. Jednak znaczące osłabienie PiS w nadchodzących wyborach poprzez postawienie na chwiejną Konfederację, czy ewentualna wygrana Koalicji Europejskiej…