Polska jest w stanie wojny informacyjnej

Powyższy tytuł nie jest ani prowokacją, ani przesadą, ani zabiegiem stylistycznym. Polska znajduję się w stanie wojny informacyjnej. Jeśli z budżetem 20 tys. złotych i medialnymi koneksjami można wyprodukować i wdrożyć ogólnokrajowy kryzys o światowym wydźwięku, w który wciągnięte zostają najwyższe władze w państwie, wliczając w to prezydenta kraju, premiera, ministrów resortów siłowych czy parlament, oznacza to dysponowanie zapleczem sprzętowym i kadrowym na terenie wroga, doskonały rekonesans pola walki, oraz rozpoznanie słabości przeciwnika. Oznacza to również znaczne oszczędności budżetowe po stronie agresorów i ogromne premie dla ich wojennych strategów. Zbierzmy…

Łabędzi śpiew III RP

Wbrew buńczucznym zapowiedziom przedstawicieli tak zwanych elit, ani dzieci polityków Platformy Obywatelskiej, ani celebryci, ani aktorzy, ani dawni funkcjonariusze i aktywni działacze PZPR po wygranych przez PiS wyborach w 2015 r. z Polski nie wyemigrowali. Wręcz przeciwnie. Zostali w kraju i przystąpili do ostatecznej batalii- bitwy o przetrwanie. Obecne wybory samorządowe potraktowali jako ostatnią deskę ratunku, jako ostatnią nadzieję czerwonych, różowych i tęczowych na to, by utrzymać się na powierzchni. Dlatego zmobilizowali całe rodziny, zwarli szyki i masowo poszli do urn. Tymczasem Prawo i Sprawiedliwość przez ostatnie miesiące zrobiło bardzo…