Słaba Polska w tęczowej Europie- program opozycji

Gdyby ktokolwiek jeszcze miał wątpliwości dlaczego przed zbliżającymi się wyborami opozycyjnym środowiskom i podmiotom politycznym, których przedstawiciele jeszcze nie tak dawno obrzucali się błotem i wyzywali od najgorszych, tak łatwo przychodzi jednoczenie się pod wspólnymi sztandarami, w niniejszym artykule znajdzie zaskakująco prostą i co ważniejsze, prawdziwą odpowiedź. Brzytwa Okchama- zasada, według której najmniej skomplikowane wyjaśnienia są zazwyczaj najbardziej prawdopodobne i trafne, powinna mieć zastosowanie również w polskiej polityce. A tu od 30 lat niewiele się zmienia, dlatego przewidywanie scenariuszy na najbliższe tygodnie wydaje się być dziecinnie proste. Kto dziś pamięta…

Zielona gruszka na wierzbie dla każdego Polaka

Trzema kluczowymi elementami, dzięki którym Paweł Kukiz zyskał nadspodziewanie wysokie poparcie i wprowadził swoją formację do Sejmu w 2015 roku były: niezależność, antysystemowość i szczerość. Szybko okazało się, że z tą niezależnością nie jest wcale tak dobrze, jak to się początkowo wydawało, bo głównymi doradcami rockmana, zgodnie z jego deklaracjami, okazali się dawni oficerowie komunistycznych służb bezpieczeństwa. Drugi składnik jego sukcesu- antysystemowość- trzeba było złożyć na ołtarzu najbardziej uwikłanej w system PRL i III RP partii z zieloną koniczynką w logo. Jednak to co może Pawła Kukiza strącić w polityczny…

Artyści w służbie politycznej propagandy

„Kino to najważniejsza ze sztuk”- twierdził w 1922 roku towarzysz Lenin mając na myśli siłę oddziaływanie X muzy na szerokie, społeczne masy. Gdyby dożył początków XXI wieku przekonałby się, że kinematografia została zdetronizowana przez internet. Nie oznacza to jednak, że kino czy telewizja nie mają już wpływu na zbiorowe, polityczne nastroje, bo oczywiście mają. Jednak polscy specjaliści od śpiewu i mas mentalnie nadal pozostają w PRL’u, i bardzo trudno im się wyzwolić z dawnych przyzwyczajeń i nauk klasyków ich młodości. „Wszyscy artyści to prostytutki, w oparach lepszych fajek, w oparach…

Ponad 4 tys. widzów obejrzy „Kler” w Garwolinie

Jeśli liczbę miejsc w kinie „Wilga” pomnożymy przez liczbę emisji filmu „Kler” w październiku, która wzrosła do 17, ustalimy przy tym, że sala na 252 osoby na każdym seansie jest zapełniona, wtedy łatwo będziemy mogli policzyć, że tylko w ciągu jednego miesiąca blisko 4.284 mieszkańców Garwolina i okolic będzie mogło obejrzeć tę wątpliwą przypowieść. Czy padnie frekwencyjny rekord? Trudno będzie się o tym przekonać, ponieważ dyrekcja CSiK i przedstawiciele kina nabrali wody w usta w związku z emisją tego filmu i nie odpowiadają na przesłane im, najprostsze pytania. Wstydzą się?…

„Kler”- odwracanie uwagi od patologii władzy

Czym najlepiej odwrócić uwagę od ogromnych, wieloletnich patologii władzy i finansowych afer? Opublikowaniem przekazu przedstawiającego jeszcze większe patologie, nieważne czy wymyślone czy prawdziwe, najlepiej o podłożu obyczajowym i finansowym, związane z zupełnie inną grupą społeczną lub polityczną. W jaki sposób najskuteczniej przekierować zainteresowanie wyborców od wielomilionowych przekrętów, kumoterstwa, nepotyzmu, łapówkarstwa, wykorzystywania stanowisk służbowych do celów prywatnych, przedmiotowego traktowania kobiet czy seksualnego molestowania urzędniczek? Czyli powszechnych praktyk w lokalnej Polsce samorządowej… Idealnie do tego celu nadają się rozdmuchane do granic groteski, wydumane historie łączące duchownych katolickich z alkoholem, pieniędzmi, hazardem, seksem,…

„Kler” w kinie Wilga obejrzysz 15 razy

„Kościół jest naszą matką, nie opluwa się własnej matki!” – argumentuje radny Ełku, składając podczas obrad Rady Miasta wniosek o zakaz wyświetlania filmu „Kler” w miejskim, ełckim kinie. „Jest to krytyka duchowieństwa, a ja jestem członkiem Kościoła katolickiego i nie życzę sobie, żeby takie filmy pokazywano w samorządowym kinie”- stwierdza radny Wojciech Kwiatkowski, powołując się przy tym na słowa Św. Jana Pawła II, który jest honorowym obywatelem tego miasta. Rozstrzygnięcia w sprawie niedopuszczenia do emisji filmu „Kler” w Ełku póki co nie ma, ale decyzje o zakazie wyświetlania tej skandalizującej…

„Igraszki z diabłem” pod okiem czwartej władzy

Kto zna kolędę pt.: „Gdy strumyk płynie z wolna”? Nikt? A kto słyszał o tym, że centralnymi postaciami Świąt Bożego Narodzenia mogą być „Wielki Mag”, „Trzy Wesołe Czarownice” na miotłach, „Dwie Królewny”, „Matka Wielkiego Odkrywcy”, „Włoska Rodzina Soprano”, „Magiczni Kucharze”, „Strażniczka Łańcucha”, „Strażniczka Wielkiego Szałasa”, „zwierzoczłekoupiory” i „pracowite elfy”? Czy nawet Odyseusz i jego załoga, kuszeni śpiewem syren oraz Myszka Miki? Też nikt? A o wyjątkowych atrybutach, niezbędnych w przedświątecznych przygotowaniach, takich jak „czarodziejska moc”, „magiczne nożyczki”, „czarodziejska mandolina” i „magiczny pył”? Znowu nikt? Tak, w dużym skrócie, wyglądała relacja-…

Garwolin niczym współczesne Salem

W piątkowy wieczór, na dwa dni przed Wigilią Świąt Bożego Narodzenia, w podwarszawskim Garwolinie, w lokalnym kinie Wilga, został wystawiony spektakl dla młodych widzów, podczas którego 33 razy pada słowo „diabeł”, 8 razy słowo „szatan”, 10 razy słowo „duch”, 6 razy słowo „zabić”, itd. Było też kilka innych atrakcji. Czy to współczesna wersja jasełek? Można się zastanawiać, jak poważnie należy potraktować sztukę teatralną, przygotowaną przez młodzieżowy, amatorski zespół z powiatowego miasteczka, wystawiany w lokalnym ośrodku kultury dla miejscowej publiczności, składającej się głównie z dzieci i młodzieży szkolnej.  Teatr Rękawiczka to…