Powyborczy kanibalizm i cuda nad urną

Chociaż nikt się tego nie spodziewał, a po doświadczeniach z poprzednich lat nikt poważnie nie brał wcześniejszych zapowiedzi, to już na koniec trzeciego dnia po wyborach samorządowych Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła oficjalne wyniki. W 9 województwach, uzyskując rekordowe w historii wyborów samorządowych 33,32 % głosów wygrało Prawo i Sprawiedliwość, powiększając liczbę mandatów do sejmików o 48%. Koalicja Obywatelska wygrywając zaledwie w 6 województwach, de facto, poniosła porażkę. PSL nie wygrało w żadnym województwie, a więc w porównaniu z cudownymi wyborami w 2014 r. przegrało w tym roku z kretesem, tracąc…

Łabędzi śpiew III RP

Wbrew buńczucznym zapowiedziom przedstawicieli tak zwanych elit, ani dzieci polityków Platformy Obywatelskiej, ani celebryci, ani aktorzy, ani dawni funkcjonariusze i aktywni działacze PZPR po wygranych przez PiS wyborach w 2015 r. z Polski nie wyemigrowali. Wręcz przeciwnie. Zostali w kraju i przystąpili do ostatecznej batalii- bitwy o przetrwanie. Obecne wybory samorządowe potraktowali jako ostatnią deskę ratunku, jako ostatnią nadzieję czerwonych, różowych i tęczowych na to, by utrzymać się na powierzchni. Dlatego zmobilizowali całe rodziny, zwarli szyki i masowo poszli do urn. Tymczasem Prawo i Sprawiedliwość przez ostatnie miesiące zrobiło bardzo…

Niedokończone rewolucje będą się mścić

Wyniki sondażowe wyborów samorządowych potwierdziły jedno: przez kolejne kilkanaście miesięcy Polskę czeka permanentna awantura. Aż do wyborów prezydenckich w 2020 roku staniemy się areną nieustających społecznych niepokojów, medialnych ataków, afer obyczajowych i konfliktów politycznych na skalę, o jakiej nam się dotąd nie śniło. Reprezentanci totalnej opozycji przekonali się, że można pokonać PiS, oraz dowiedzieli się z czego składa się idealna formuła mogąca dać im zwycięstwo: ciągła obstrukcja w instytucjach publicznych, nieustanne protesty i prowokacje na ulicach, interwencje organów unijnych i organizacji międzynarodowych, oraz produkowanie fake newsów na masową skalę. To…

Święto demokracji czy wyborcze kasyno?

Czy czekają nas kolejne cuda nad urną? Czy partie, które w wyborach parlamentarnych ledwo przekroczyły 5% próg, znów uzyskają wynik powyżej 20%? Czy zamiast 2,5% głosów nieważnych, tak jak w wyborach parlamentarnych w 2015 r., znów się okaże, że ponad 17% głosujących nie potrafiło prawidłowo postawić krzyżyka przy swoich kandydatach? Czy wreszcie po niemal 30 latach wolnej, jak mówią, demokratycznej Polski, tym razem zadziała system komputerowy Państwowej Komisji Wyborczej, który w 2014 r. nie potrafił policzyć naszych głosów? Czy znów będzie mogło zniknąć 130 tysięcy głosów, tak jak miało to…