Polska jest w stanie wojny informacyjnej

Powyższy tytuł nie jest ani prowokacją, ani przesadą, ani zabiegiem stylistycznym. Polska znajduję się w stanie wojny informacyjnej. Jeśli z budżetem 20 tys. złotych i medialnymi koneksjami można wyprodukować i wdrożyć ogólnokrajowy kryzys o światowym wydźwięku, w który wciągnięte zostają najwyższe władze w państwie, wliczając w to prezydenta kraju, premiera, ministrów resortów siłowych czy parlament, oznacza to dysponowanie zapleczem sprzętowym i kadrowym na terenie wroga, doskonały rekonesans pola walki, oraz rozpoznanie słabości przeciwnika. Oznacza to również znaczne oszczędności budżetowe po stronie agresorów i ogromne premie dla ich wojennych strategów. Zbierzmy…

Jak wygrać wybory i ponieść wizerunkową porażkę

Jak wygrać wybory, żeby większość była przekonana, że wybory zostały przegrane? Jak wywołać powszechne rozczarowanie po największym sukcesie w wyborach samorządowych po ’89 roku nawet u najbardziej oddanych zwolenników zwycięskiej partii? Czy była taka druga formacja polityczna w III RP, która zrobiła tak dużo dobrego dla Polski i Polaków, i wywoływała przy tym tak bardzo negatywne społeczne reakcje, a przez rodaków była tak bardzo nieszanowana? Nawet w teorii wydaje się to nie do pomyślenia, jednak w naszym kraju dzieje się naprawdę. Wyniku uzyskanego przez Prawo i Sprawiedliwość w ostatnich wyborach…

Rozkradzione samorządy, czyli 5 powodów porażki PiS

Tak jak po pierwszej turze wyborów samorządowych Prawo i Sprawiedliwość mogło cieszyć się ze znaczącego sukcesu i z wyniku jakiego nie udało się uzyskać do tej pory żadnemu innemu ugrupowaniu politycznemu po ’89 roku, to w drugiej turze kandydatów PiS czekał zimny prysznic. W żadnym dużym mieście, a i w większości tych mniejszych startujący z listy PiS nie zdołali wygrać w dogrywce. Powody takiego stanu rzeczy są arcyboleśnie oczywiste, jednak trudno powiedzieć dlaczego sprawująca od 3 lat władzę Zjednoczona Prawica nie spróbowała nawet uporać się z problemami leżącymi u ich…

Dobra Zmiana znów zaczyna mówić Orbanem

W 2011 roku po przegranych przez PiS wyborach parlamentarnych prezes Jarosław Kaczyński powiedział, że „jest głęboko przekonany, że przyjdzie taki dzień, że będziemy mieli w Warszawie Budapeszt”. Po czterech kolejnych latach część z tej zapowiedzi się spełniła. Wielu zwolennikom PiS w 2015 roku marzyła się większość konstytucyjna, jednak musieli zadowolić się zwykła większością parlamentarną i urzędem prezydenta. Opcja konstytucyjnej większości ma zostać zrealizowana w przyszłorocznych wyborach. Wiktor Orban nie zwalnia tempa. W swoim wystąpieniu z okazji obchodów 62 rocznicy wybuchu powstania na Węgrzech zdecydowanie opowiedział się za budową europejskich państw…

Powyborczy kanibalizm i cuda nad urną

Chociaż nikt się tego nie spodziewał, a po doświadczeniach z poprzednich lat nikt poważnie nie brał wcześniejszych zapowiedzi, to już na koniec trzeciego dnia po wyborach samorządowych Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła oficjalne wyniki. W 9 województwach, uzyskując rekordowe w historii wyborów samorządowych 33,32 % głosów wygrało Prawo i Sprawiedliwość, powiększając liczbę mandatów do sejmików o 48%. Koalicja Obywatelska wygrywając zaledwie w 6 województwach, de facto, poniosła porażkę. PSL nie wygrało w żadnym województwie, a więc w porównaniu z cudownymi wyborami w 2014 r. przegrało w tym roku z kretesem, tracąc…

Łabędzi śpiew III RP

Wbrew buńczucznym zapowiedziom przedstawicieli tak zwanych elit, ani dzieci polityków Platformy Obywatelskiej, ani celebryci, ani aktorzy, ani dawni funkcjonariusze i aktywni działacze PZPR po wygranych przez PiS wyborach w 2015 r. z Polski nie wyemigrowali. Wręcz przeciwnie. Zostali w kraju i przystąpili do ostatecznej batalii- bitwy o przetrwanie. Obecne wybory samorządowe potraktowali jako ostatnią deskę ratunku, jako ostatnią nadzieję czerwonych, różowych i tęczowych na to, by utrzymać się na powierzchni. Dlatego zmobilizowali całe rodziny, zwarli szyki i masowo poszli do urn. Tymczasem Prawo i Sprawiedliwość przez ostatnie miesiące zrobiło bardzo…

Niedokończone rewolucje będą się mścić

Wyniki sondażowe wyborów samorządowych potwierdziły jedno: przez kolejne kilkanaście miesięcy Polskę czeka permanentna awantura. Aż do wyborów prezydenckich w 2020 roku staniemy się areną nieustających społecznych niepokojów, medialnych ataków, afer obyczajowych i konfliktów politycznych na skalę, o jakiej nam się dotąd nie śniło. Reprezentanci totalnej opozycji przekonali się, że można pokonać PiS, oraz dowiedzieli się z czego składa się idealna formuła mogąca dać im zwycięstwo: ciągła obstrukcja w instytucjach publicznych, nieustanne protesty i prowokacje na ulicach, interwencje organów unijnych i organizacji międzynarodowych, oraz produkowanie fake newsów na masową skalę. To…

Święto demokracji czy wyborcze kasyno?

Czy czekają nas kolejne cuda nad urną? Czy partie, które w wyborach parlamentarnych ledwo przekroczyły 5% próg, znów uzyskają wynik powyżej 20%? Czy zamiast 2,5% głosów nieważnych, tak jak w wyborach parlamentarnych w 2015 r., znów się okaże, że ponad 17% głosujących nie potrafiło prawidłowo postawić krzyżyka przy swoich kandydatach? Czy wreszcie po niemal 30 latach wolnej, jak mówią, demokratycznej Polski, tym razem zadziała system komputerowy Państwowej Komisji Wyborczej, który w 2014 r. nie potrafił policzyć naszych głosów? Czy znów będzie mogło zniknąć 130 tysięcy głosów, tak jak miało to…

Taśmy z „Sowy” uderzają w PSL

Opublikowane niedawno przez dziennikarzy portalu Onet taśmy z restauracji Sowa i Przyjaciele miały trafić w premiera Morawieckiego i PiS przed wyborami samorządowymi. Pomimo intensywnej kampanii medialnej tego materiału okazało się, że nie ma tam nic co mogłoby nadwyrężyć pozycję polskiego premiera i zaszkodzić Prawu i Sprawiedliwości. W samych nagraniach znajdują się jednak wypowiedzi i komentarze, które w bardzo niekorzystnym świetle stawiają kluczowych polityków PSL. I to zarówno polityków nadal aktywnych, jak i tych, którzy dziś starają się ukryć w cieniu życia publicznego. Nagrania z restauracji Sowa i Przyjaciele, pozyskane przez…

„Kler”- odwracanie uwagi od patologii władzy

Czym najlepiej odwrócić uwagę od ogromnych, wieloletnich patologii władzy i finansowych afer? Opublikowaniem przekazu przedstawiającego jeszcze większe patologie, nieważne czy wymyślone czy prawdziwe, najlepiej o podłożu obyczajowym i finansowym, związane z zupełnie inną grupą społeczną lub polityczną. W jaki sposób najskuteczniej przekierować zainteresowanie wyborców od wielomilionowych przekrętów, kumoterstwa, nepotyzmu, łapówkarstwa, wykorzystywania stanowisk służbowych do celów prywatnych, przedmiotowego traktowania kobiet czy seksualnego molestowania urzędniczek? Czyli powszechnych praktyk w lokalnej Polsce samorządowej… Idealnie do tego celu nadają się rozdmuchane do granic groteski, wydumane historie łączące duchownych katolickich z alkoholem, pieniędzmi, hazardem, seksem,…