Kwiatowa rewolucja w USA

Polowanie na krwawego dyktatora zostało rozpoczęte. Komentarz po ostatnich zajściach w Waszyngtonie mógłby być ironiczny, sarkastyczny, kpiarski, może miejscami nawet zabawny. O karykaturalnym końcu amerykańskiej demokracji. O tym, że facet w futrzanej czapce z krowimi rogami na głowie wraz z kilkunastoma zarośniętymi kumplami zdobył amerykański Kapitol w trakcie jednej z najważniejszych debat Kongresu ostatnich kilkudziesięciu lat. O tym, że zapuszczony facet z kolczykiem w nosie nakłada 12 godziną cenzurę na konto twitterowe urzędującego prezydenta Stanów Zjednoczonych obserwowane przez niemal 90 milionów osób. Jego kolega po fachu, jeden z gości na…

Król z nieprawego łoża

„Wiem, że wszyscy mamy wątpliwości dotyczące naszych ostatnich wyborów. Chcę was zapewnić, że podzielam obawy milionów Amerykanów dotyczące nieprawidłowości wyborczych. I obiecuję wam: przyjedźcie w tę środę! Będziemy mieli nasz dzień w Kongresie! Wysłuchamy zastrzeżeń, przyjrzymy się dowodom”- oświadczył Mike Pence 4 stycznia  podczas wystąpienia w stanie Georgia. To wiceprezydent Stanów Zjednoczonych stanie na czele obrad połączonych izb Senatu oraz Izby Reprezentantów 6 stycznia, mających zatwierdzić wybór prezydenta kraju. Od sposobu prowadzenia tego posiedzenia i podejmowanych w jego trakcie przez zastępcę Trumpa decyzji może zależeć kto będzie gospodarzem Białego Domu…

Ameryka traci twarz i pozycję hegemona

Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych obnażyły wszystkie słabości systemu demokratycznego jako takiego. Pokazały nieefektywność i bezwład systemów kontrolnych mających stać na straży prawidłowego przebiegu jednego z najważniejszych aktów wyborczych XXI wieku. Udowodniły, że eksperci, media, służby specjalne i system sądowniczy nie są w stanie przeszkodzić w przeprowadzeniu operacji, zdawałoby się, niewykonalnej a kompromitującej hegemona. Niedowiarkom wykazano, że można bezkarnie dokonać bezprecedensowego fałszerstwa na oczach świata i nikt z globalnych obserwatorów nie kiwnie nawet palcem. Bo w czyim miałoby to być interesie? Noc wyborcza z 3 na 4 listopada 2020 r.…